Na każdą porę roku pasuję pyszne kruche ciasteczka. Ja zrobiłam je w wersji jesiennej i nieco Halloweenowej. Przepis jest prosty, a ciasteczka wychodzą urocze, jeśli ma się kilka wykrawaczek.

500g mąki mieszamy z 175g cukru i 2 opakowaniami cukru waniliowego. 250g schłodzonego masła lub margaryny siekamy z suchymi skłądnikami, dodajemy 2 jajka i szybko zagniatamy. Z gładkiej masy formujemy kukulę (ja dla wygody formuję dwie), zawijamy w folię i wkładamy na 20 minut do lodówki albo na 10 minut do zamrażalnika. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość maksymalnie 0,5 centymetra na dobrze oprószonej mąką stolnicy. Wykrawamy ciasteczka i układamy na papierze do pieczenia. Możemy je układać dosyć ciasno, bo nie rosną.

Pieczemy je ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (200 stopni, jeśli bez termoobiegu). Wyjmujemy, kiedy ciasteczka są złociste i delikatnie układamy jedną warstwą na płaskiej powierzchni (są miękkie i łątwo sie odkształcają póki nie ostygną). Gotowe!

Ciasteczka można podawać w domu albo zapakować w folię i podarować komuś jako uroczy drobiazg. Mogą też posłużyć jako oryginalny i niedrogi prezencik dla gości weselnych.

Jeszcze kilka porad na koniec: papier do pieczenia dobrze jest wymienić po 3-4 partiach ciastek, nie trzeba tego robić za każdym razem. Kiedy już wykroimy ciasteczka i zagniatamy po raz kolejny ciasto, to chcąc czy nie chcąc zagniatamy do niego dodatkową mąkę. Po dwóch lub trzech razach dobrze jest dodać troszkę masła, żeby ciasteczka nie wyszły za twarde.

~Pomyślna

Reklamy