Na jesienne wieczory najlepsza jest zupa z dyni, a jeszcze lepsza zupa z dyni z curry.

Przepis jest Pani Agnieszki Kręglickiej.  W oryginale zawiera mniej dyni, ale według mnie lepiej jest wziąć więcej, bo wtedy zupa jest gęsta.

Na oliwie zesmażamy pół cebuli i ze dwa ząbki czosnku. Dynię (ja daję grubo ponad kilogram) kroimy w kostkę (niekoniecznie bardzo starannie) i wrzucamy na patelnię (lub do garnka, jeśli od razu w garnku zeszkliliśmy cebulę i czosnek) razem z  2 dużymi pokrojonymi ziemniakami. Dodajemy curry i mieszamy. Kiedy dynia trochę zmięknie, zalewamy ją 0,75-0,8 l. bulionu lub wywaru (mogą być 2 kostki rosołowe rozpuszczone w wodzie). Gotujemy ok. 10 minut. Jeśli ktoś ma tak jak ja problem z miksowaniem (potrafię przy nim zabrudzić pół kuchni), to wystarczy pogotować całość 5 minut dłużej i użyć tłuczka do ziemniaków (tylko wtedy trzeba pamiętać o drobnym posiekaniu cebulki). 🙂 Dodajemy odrobinę soli, trochę pieprzu i gotowe!

Powyżej zupa przed zmiksowaniem/rozgnieceniem.

Zupa jest przepyszna, a curry wspaniale rozgrzewa w chłodne jesienne wieczory. Zupkę można podać z odrobiną startego sera żółtego lub z grzankami. Albo i z tym i z tym.

~Pomyślna

Reklamy