Przetestowałam co najmniej kilka przepisów na lukier – łatwiejszych i trudniejszych. W końcu znalazłam idealne dla moich potrzeb (a przy okazji bardzo proste) połączenie. Przepis na śnieżnobiały lukier:

Mieszamy białko jajka z dużą ilością cukru pudru oraz odrobiną soku z cytryny  i… i już!

Trzeba tylko pamiętać, że dodajemy cukier do białka (a nie odwrotnie) i że potrzeba go naprawdę dużo. Mieszamy zawzięcie aż lukier będzie piękny, gęsty i biały. Bardzo bardzo biały, a nie anemicznie półprzezroczysty. Lukier nie spływa nadmiernie i dosyć szybko schnie.

Babeczki nie wyszły wtedy zbyt kształtne, ale lukier idealny. 🙂

Dekorować możemy za pomocą plastikowych woreczków z odciętym rożkiem (polecam woreczki do mrożonek, bo są trwalsze). W taki woreczek można też wcisnąć końcówkę dekoratorską. Dekorowanie to moment, żeby puścić wodzę fantazji.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić kolorowe lukry. Po wykonaniu przepisu podstawowego wystarczy dodać nieco barwnika spożywczego. Ja stosuję barwniki do jajek wielkanocnych. Można też eksperymentować z naturalnymi barwnikami – np. burakiem lub kurkumą. Kurkumę należy wcześniej zostawić otwartą na dłuższy czas, żeby zwietrzała. Inaczej lukier ma ostry smak, nie próbowałam soku z buraka, ale pewnie też nie jest obojętny dla smaku.

~Pomyślna

Reklamy