Dziś mam coś specjalnego. W sobotę biorę ślub cywilny. To będzie mała i kameralna uroczystość, ale mamie zależało, żeby samochód chociaż troszkę przystroić. Gotowe dekoracje są bardzo drogie, a już ślubne ozdoby szczególnie. Postanowiłam więc sama wykonać drobne ozdoby na klamki i antenkę.

Kupiłam w pasmanterii białą i złotą wstążkę szerokości 2,5cm (3 metry białej i metr złotej) i do tego metr cienkiej białej wstążeczki. Łączny koszt: 11zł.

Zwinęłam złotą wstążkę w większy węzełek, potem białą wstążkę w mniejszy węzełek. Położyłam mniejszą pętelkę na większej i ścisnęłam w środku tworząc kokardki. Środek związałam cienką wstążeczką, a następnie dowiązałam jeszcze kawałek cienkiej wstążeczki, żeby było czym przywiązać kokardkę do klamki.

Końcówki wstążki przypaliłam zapalniczką. Trzeba uważać, żeby nie osmalić wstążki.

Kokardkę na antenkę wykonałam w ten sam sposób, ale z jednej wstążki i zostawiłam dłuższe „wąsy”, żeby powiewały na wietrze. Z resztek złotej wstążki zrobiłam małą obręcz na środku kokardki i przywiązałam razem z kawałkiem cienkiej wstążki do zawieszania.

Wydaje mi się, że kokardki wyszły całkiem ładnie jak na pierwszy raz. Są drobne mankamenty, ale w końcu nikt nie będzie się im z bliska przyglądał. 🙂 Oczywiście komuś, kto troszkę poćwiczy lub ma lepsze zdolności manualne niż ja na pewno wyjdą jeszcze ładniejsze.

~Pomyślna

Reklamy